Przez ostatnie kilka dni wiele się nie działo no zaraz były przecież biegi muszę się pochwalić że byłam 1 he he ale na koniu. Byłam z Darią na koniach ona na swojej ukochanej didi a ja na mej bestii Zgodnej. Byliśmy pooglądać jak młodzi się ścigają. Ale nie zapomnijmy że była z nami Gośka. Dziś trochę szaleliśmy Gośka na swoim Argoninem na oklep i ja na zgodnej niestety jeszcze w siodle.
Znów mnie namówiła abym dodała zdjęcie, Gosia lubi się chwalić jakiego ma konika, Gosia skakała a ja trenowałam z Zgodną no wiecie uczyła się podnosić nogi jak przechodzi przez belki. Potem przeskoczyliśmy 60 cm przeszkodę, Wysoko hi hi. E eee przecież my nie będziemy zanudzać koni więc udaliśmy się na wyścigi i zrobiliśmy zakład kto przegra czyści wszystkie konie w stajni od stóp do głów. I zgadnijcie kto wygrał !!!
Ja !! nie wiedziałam że zgodna jest taka szybka, ścigaliśmy się na prostej drodze (leśnej) startem była gałązka a metą korzeń. Ruszyliśmy że stępu w galop zgodnej się to tak spodobało że tak pędziła że zastanawiałam się jak ją zatrzymać ale się udało jest bardzo posłuszna. Okazało się że Gosia zostanie u mnie aż do środy wiec będzie miała dużo czasu aby wyczyścić konie. Ale ja niestety będę musiała iść już do szkoły.


Fajnego konia ma Gosia, Ale widać że pewnie zgodna będzie od niego większa
OdpowiedzUsuń