środa, 25 września 2013

Dzisiejsza opowieść 21

Hej wczoraj pisałam opowiadanie ale dziś mam trochę czasu więc napiszę.

Trochę dziś zimno a jak wiadomo w tedy z domu nie wychodzę bo jestem chora mam katar dziwne co, przestawiliśmy pastwisko więc konie pasą się teraz pod lasem, mam na nie świetny widok z mojego okna najchętniej bym do nich pobiegła teraz ale nie przeskoczę stawu więc muszę go okrążyć ale mi się nie chce.
Zgodna ma dziś wolne od ćwiczeń ale rano zrobiliśmy tylko sztuczkę z ukłonem.
Dostaje wiadomości na howrse ile ja mam koni w stajni więc mówię liczbę (nie mogę mówić wszystkiego bo to internet a moja tożsamość jest ważna dla mnie i zdjęcia które mogą być kopiowane więc dlatego ich nie wklejam).
Mam dokładnie 6 więc wymieniam:
-Frycek (wałach) wielkopolski maść gniada
-Kwiatek (klacz) wielkopolska maść gniada z białymi skarpetkami
-Zgodna (klacz) wielkopolska maść ciemno gniada z skarpetkami
-Kasztanka (Klacz) hanower (chyba) maść kasztanowata dwie długie skarpety
-Salem (Ogier) Folblut maść kara
-Dewon (Klacz) Folblut z wielkopolską maść siwa w hrecle to jest mama Kwiatka
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz