wtorek, 12 czerwca 2012

Dzisiejsza Opowieść 11

Dziś już musiałam wracać do domu bo musiałam iść następnego dnia do szkoły.Więc spakowałam się i zabawki Akora i wujek mnie odwiózł do domu zabrał że sobą przyczepę od koni,Nie wiedziałam co w niej jest bo nie pozwalał mnie do niej zajrzeć po upływie godziny wstąpiliśmy do innej stadniny a w przyczepie był Błyskawica niestety wujek już się dawno umówił z tym panem że się zamieni na klacz wielkopolską.Było mi trochę smutno ale nie gniewałam się na wujka bo pamiętałam o przysłowiu wujka "Smutki zostaw z tyłu i ciesz się'' Ale byłam zadowolona bo Błyskawica miał brać udziały w zawodach i byłam zadowolona.I jeszcze dostałam od tego pana nowe siodło aby to mi poprawiło bardziej humor.Więc wróciłam do domu pożegnałam się z wujkiem i poszłam odłożyć siodło do mojego własnego schowka na sprzęt.Nakarmiłam Akra kawałkami mięska i obliczyłam że ma już 34 dni.Potem wzięłam miskom szczotkę i go trochę poczesałam.zeszłam na duł zjadłam kolację i poszłam do stajni a w niej był mały źrebak tak wiedziałam o tym wcześniej bo ona ma już 12 dni a ja zapomniałam wam powiedzieć ma ona na imię Demeter a jej matką jest Kwiatek.To już wszystko na dziś mam nadzieję że się  wam podobało.

2 komentarze:

  1. Szkoda że już musiałaś wtaczać.Ja mieszkam Blisko cienie więc może kiedyś wpadnę tylko musimy się umówić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok to mi napiszesz esemesa kiedy będziesz mogła ok :)

    OdpowiedzUsuń