Dzisiejszego dnia wiele się nie działo i jak co dzień nakarmiłam koniki i Akora a dalej znacie.Ale dzisiaj pojechałam z mamą do poznania i zmyśliwszy do do sklepiku zoologicznego i kupiliśmy małe gumowe zabawki i niebieskie szelki dla Akora a dla Kory kupiłam Szrenicą obroże z plastikowymi diamencikami i niebieską smycz.Gdy wróciłam poszłam do kory i założyłam jej nową obrożę a potem do Liska i ubrałam go w jego szelki wyglądał zabawnie ale ładnie mu było w niebieskim.Wzięłam tą smycz niebieską od Kory i założyłam mu ją i przez resztę dnia uczyłam go chodzić na smyczy wychodziło mu to nawet dobrze ale na początku miał wahania co to jest? co mam teraz zrobić?.Ale potem się przyzwyczaił i zaczął ładnie chodzić.Byłam zmęczona i zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz